POPULARNE "Sprzedał" poezję Szymborskiej za mercedesa?

z niejednego garnka

Beata Martynowska & Marek Łaskawiec. Założyciele firmy „Spiżarnia” specjalizującej się w tradycyjnej polskiej żywności. Wspólnie prowadzą blog kulinarny www.zniejednegogarnka.pl. Prywatnie małżeństwo...szczęśliwe.

Kulebiaczki z kapustą z grzybami

W centrach handlowych mordują już kolędy, co jest nieomylnym znakiem, że już niedługo święta. Co prawda nie ma jeszcze śniegu (no, może poza górami) i na ulicach tej świątecznej atmosfery jakoś jeszcze nie czuć, ale dni płyną nieubłaganie i warto zacząć zastanawiać się poważnie nad wigilijnym menu. W tym roku jednym z dań, które będziemy serwować będą kulebiaczki wypełnione farszem z kapusty z grzybami.

Kulebiak, podobnie jak babka ziemniaczana, o której niedawno pisaliśmy, pochodzi z Podlasia i w tamtym regionie jest tradycyjnym daniem wielkanocnym. Może to nasza miłość do Podlasia, może do kulebiaka, ale nie chcemy tak długo czekać i zjemy go już za trzy tygodnie. Purystom kulinarnym możemy tylko obiecać, że jako farsz wykorzystamy kapustę z grzybami, a zamiast jednego dużego kulebiaka przygotujemy kilka małych kulebiaczków. W ten oto sposób otrzymamy danie postne, a więc zgodne z tradycją, które od biedy będzie przypominać pierogi z kapustą – czyli danie jak najbardziej wigilijne. Oczywiście, nasze kulebiaczki popijemy filiżanką gorącego, aromatycznego, czerwonego barszczu - a tu wątpliwości nie będą mieli nawet najbardziej zagorzali tradycjonaliści.

Składniki:

Ciasto:
20 g. świeżych drożdży
Ok. ½ kg mąki pszennej
2 jajka
3 łyżki oliwy
2 łyżeczki cukru trzcinowego
1 łyżeczka soli
Szczypta soli gruboziarnistej - do przybrania
1 jajko rozbite jajko - do posmarowania kulebiaczków z wierzchu

Farsz:
¾ kg kapusty kwaszonej
Garść suszonych, pokrojonych grzybów
1 kieliszek czerwonego, wytrawnego wina
1-2 ziarenek jałowca
1-2 listków laurowych
Szczypta świeżo zmielonego, czarnego pieprzu
Łyżka cukru trzcinowego

Przygotowanie:

Ciasto:
Najpierw budzimy drożdże w kąpieli z ciepłej wody z rozpuszczonej w niej cukrem i odrobiną mąki - zajmuje to ok. 30 min. Obudzone drożdże dodajemy do mąki wraz z oliwą i mieszamy. Dokładnie wyrabiamy ciasto do takiej konsystencji, aby sprężyście odchodziło od ręki. Odstawiamy ciasto w misce, przykryte szmatką w ciepłym miejscu na ok. 1 godz. 30 min., aby wyrosło. Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę, wyrabiamy raz jeszcze, a następnie dzielimy na 8 części. Każdą z części odkładamy jeszcze na 20 minut w ciepłym miejscu. Następnie rozwałkowujemy kawałki ciasta na mniej więcej okrągłe, cienkie placki, które lekko solimy. Na czterech plackach nakładamy farsz, przykrywamy drugim plackiem i zawijamy brzegi, aby dokładnie się połączyły. Wykładamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia i smarujemy wierzch rozbitym jajkiem, a następnie posypujemy odrobiną soli gruboziarnistej.

Farsz:
Kapustę kiszoną siekamy i wrzucały do dużego garnka o grubym dnie. Podlewamy winem, dodajemy suszone grzyby, liście laurowe, pieprz, sól, cukier i ziarenka jałowca, dokładnie mieszamy, a następnie dusimy przez ok. godzinę. Co jakiś czas kapustę mieszamy. Po godzinie, dolewamy jeszcze trochę wina i dusimy przez kolejną godzinę. Ostawiamy na noc, żeby się wystudziła i następnego dnia dusimy jeszcze przez ok. godziny. Przed napełnieniem pierogów, wystudzamy i wyjmujemy liście laurowe oraz ziarenka jałowca.
ZOBACZ TAKŻE:

PROMOWANE

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej

  • Prawdziwy. Prawdziwszy. Trup

    W PWN-owskim podręczniku dla ośmiolatków znalazłam wierszyk: „Katechizm polskiego dziecka”: Kto Ty jesteś? Polak mały (...) Coś jej winien? Oddać życie. I tak dalej …. Wierszydło zostało napisane około roku 1900 przez Władysława Bełzę. Drugorzędnego poetę, mocno na wyrost nazywanego piewcą polskości. Naiwny, drażniący ucho tekścik od ponad stu lat jest narzędziem indoktrynacji i prania małych mózgów. Bo, jak inaczej nazwać (w XXI wieku) przekonywanie, że ośmioletnie dziecko rośnie po to, by oddać życie za kawałek ziemi? czytaj więcej

  • Kto wysłucha głosu pacjentów? Obchody Światowego Dnia Chorego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

    Premier deklaruje zwiększenie wpływu pacjentów na podejmowanie decyzji w ochronie zdrowia. Minister obiecuje zrobić wszystko, co w jego mocy. Oby mu jej nie zabrakło... czytaj więcej