O autorze
Dobre jedzenie jest jedną z naszych pasji.

Uwielbiamy odkrywać nowe krainy smaków i zapachów, ale też cenimy sobie powroty do znanych i sprawdzonych miejsc na naszej kulinarnej mapie. Lubimy dać się zaskakiwać: niecodziennym zestawieniem smaków, ciekawymi pomysłami na podanie dania. Ale sami także eksperymentujemy, wymyślamy nowe kombinacje, mieszamy najróżniejsze składniki. Naszą ciągłą inspiracją są podróże – nie tylko te dalekie, kiedy nasze kubki smakowe spotykają się z kulinarnym dziedzictwem innych narodów. Podróże bliskie, do innego regionu, miasta, wioski, dostarczają nam okazji do odkrycia nieznanych smakołyków w lokalnych restauracjach czy wytwarzanych przez niewielkie rodzinne firmy. Kochamy targowiska i jarmarki, ich niesterylny nieład i sezonową obfitość: na nich właśnie najlepiej lubimy wymyślać, co zjemy na kolację.

Kilka lat temu stworzyliśmy markę „Spiżarnia”, dzięki której smakosze mogą popróbować tradycyjnych, oryginalnych polskich przysmaków: konfitur, soków, syropów, miodów prosto z pasieki, przetworów i rozmaitych słodkości.

Mieliśmy pewien kłopot z nazwaniem naszego stylu gotowania. Po długiej burzy mózgów zdecydowaliśmy się na nazwę www.zniejednegogarnka.pl„Z niejednego garnka”[/url], bo faktycznie z różnych garnków pochodzą nasze kulinarne inspiracje.

Czarna rzepa - dla zdrowia i smaku

Święta już za nami i najwyższy czas zacząć nieco bardziej skrupulatnie przyglądać się, co tam pojawia się na naszym talerzu. Tym bardziej, że chyba właśnie zaczyna się czas realizacji postanowień noworocznych, a więc – wiadomo – jemy tylko zdrowo, lekko i dietetycznie.

Ale nie znaczy to wcale, że po świątecznych kulinarnych ekscesach nasze posiłki muszą smakować, jak dojrzewająca w styczniowym słońcu Jutlandii stara tektura. Najlepszym przykładem takiej zdrowej, ale równocześnie smacznej przekąski jest surówka z czarnej rzepy z olejem konopnym. To pyszne warzywo wykorzystujemy w naszej kuchni już od dawna i niezmiennie nam smakuje. Piekliśmy już chleb za czarną rzepą, robiliśmy surówkę z czarnej rzepy z olejem z orzechów włoskich i czarną rzepę z tandori masala. Dzisiaj objadaliśmy się do obiadu surówką z czarnej rzepy z olejem konopnym.



Do oleju konopnego przekonał nas pewien sympatyczny właściciel sklepu z konopnymi przysmakami na ulicy Ruskiej we Wrocławiu. Od razu spieszymy uspokoić co niektóre służby, że sklep jest jak najbardziej legalny i sprzedaje jedynie produkty z konopi pozbawione wiadomych substancji. Wybór produktów za to ma niezwykle szeroki. Tam to nabyliśmy dwie, pękate butelki oleju konopnego, kilka paczek konopnych ziarenek oraz pyszną konopną herbatkę na uspokojenie (gdyby coś nas niespodziewanie wkurzyło, o co wcale w dzisiejszych czasach nietrudno).

Dlaczego warto stosować olej konopny? Odpowiedź jest prosta. Ma on nie tylko bardzo wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, ale również mnóstwo innych cennych składników odżywczych, takie jak: witamina E, A, B, K, a także wapń, cynk, fosfor i magnez. Poza tym olej ten ma bardzo ciekawy ziołowy posmak, który można dodatkowo wzmocnić posypując surówkę łuskanymi ziarenkami konopi.

Składniki:

1 spora czarna rzepa
2 łyżki oleju konopnego
Odrobina soli himalajskiej
Łuskane ziarenka konopi do posypania surówki
Natka pietruszki

Przygotowanie:

Rzepę myjemy dokładnie i obieramy, a następnie trzemy na tarce o grubych oczkach. Solimy do smaku i mieszamy z olejem. Ostawiamy na 10 minut. Posypujemy ziarenkami konopi i przybieramy natką.
Trwa ładowanie komentarzy...