• Szparagi wiosenne

    Może trochę zimna Wielkanoc w tym roku, ale dzielnie postanowiliśmy celebrować wiosnę. Tym bardziej, że po wczorajszym świąteczno-tradycyjnym śniadaniu odczuwaliśmy przemożną ochotę na znaczący wzrost warzyw w naszej diecie. A nie były to byle jakie warzywa, bo tuż przed świętami udało nam się kupić pęczek świeżych, krajowych, białych szparagów. Przyrządziliśmy więc te nasze szparagowo-nowalijkowe cuda z pieczonym selerem, pietruszką i marchewką, a to tego podaliśmy pieczonego buraka posypanego pysznym (i również nowalijkowym) szczypiorem czosnkowym. Sezon szparagowy uznajemy za otwarty! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pasta z fasoli

    Jaki jest najlepszy pomysł na małą przekąskę, gdy na niezobowiązujące pogaduchy mają wpaść starzy znajomi? Oczywiście, że hummus. Nie spotkaliśmy jeszcze kogoś, komu hummus nie smakował i to niezależnie czy był praktykującym od 20 lat jogę weganinem, czy rozmiłowanym w krwistych stekach miłośnikiem sztuk walki. A co zrobić, kiedy okazuje się, że zupełnie nieoczekiwanie skończyła się cieciorka, a słoiczek pasty sezamowej, który miał być pełny, świeci bolesną pustką? Tu odpowiedź nie jest już taka oczywista. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pad thai z topinamburem

    Kiedy mokro, zimno, szaro i wszędzie smog, mamy w zasadzie dwa wyjścia. Pierwsze – to poddać się nastrojowi wszechogarniającej beznadziei, zaszyć się w kącie pod kocem i cichutko kwilić lub kląć siarczyście w złudnej nadziei, że to w czymkolwiek pomoże. Drugie – to zachować pogodę ducha i z uśmiechem sięgnąć do wspomnień z miejsc, w których cieplej, sympatyczniej i słonecznej. My wybieramy zawsze tę drugą opcję. Dzisiaj sięgaliśmy zatem do naszych kulinarnych wspomnień z Tajlandii. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Palak tofu

    Naszła nas dziś przemożna tęsknota za korzennym smakiem kuchni indyjskiej. Może to ta pogoda, może nasze kubki smakowe stęskniły się za aromatycznymi przyprawami, a może to te zdjęcia na fejsie, które postują nasi przyjaciele, aktualnie jakoś ostatnio tłumnie nawiedzający Mysore i inne indyjskie miasta. Nie mieliśmy więc wyboru – albo musieliśmy kupić bilety lotnicze albo szybko coś samemu ugotować. Na razie wybraliśmy tę drugą opcję. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czarna rzepa - dla zdrowia i smaku

    Święta już za nami i najwyższy czas zacząć nieco bardziej skrupulatnie przyglądać się, co tam pojawia się na naszym talerzu. Tym bardziej, że chyba właśnie zaczyna się czas realizacji postanowień noworocznych, a więc – wiadomo – jemy tylko zdrowo, lekko i dietetycznie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kapusta inaczej

    Niedługo święta. A więc na wszystkich kulinarnych portalach króluje bigos, postna kapusta z grzybami i pierogi z kapustą. I dobrze. Pewnie sami nie pogardzimy kapustą z grzybami przy wigilijnym stole. Ale jakaś taka przekora nas dzisiaj ogarnęła i postanowiliśmy popróbować kapusty trochę w innym stylu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Co jedzą wrocławscy wege-rowerzyści?

    Niedawno los rzucił nas do Wrocławia. Chciałoby się napisać „okrutny los”, bo brzmi to z pewnością dramatyczniej i podniosłoby to klikalność naszego bloga, ale po prawdzie los okazał się całkiem dla nas łaskawy. Nie dosyć, że poznaliśmy miłych ludzi, to jeszcze odkryliśmy kilka ciekawych miejsc, które będą nam pewnie służyć za źródło kulinarnych (i nie tylko) inspiracji. Okazało się bowiem, że pomieszkiwaliśmy w całkiem ciekawym miejscu. Nie dość, że w bezpośrednim sąsiedztwie wspaniałego wrocławskiego rynku, to jeszcze w promieniu 500 metrów znajdowały się tam: ośrodek medytacji buddyjskiej, studio jogi, salon masażu tajskiego, restauracja wegańska, bistro serwujące bezglutenowe śniadania, kawiarnia specjalizująca się w jedzeniu wegańskim i bezglutenowym, kawiarnia dla rowerzystów oraz zakład kremacji zwłok, sąsiadujący ze sklepem z urnami. Krótko mówiąc, prawie wszystkie potrzeby można było tam zaspokoić na miejscu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ciasto bananowo-czekoladowe z węgierkami

    Każda pora roku ma swoje uroki. Późna jesień też nie jest tychże pozbawiona. Suszymy i marynujemy grzyby, robimy dyniowe ciasta, smażymy powidła. A jak już smażymy powidła to zawsze pod dostatkiem jest pysznych dojrzałych węgierek, które można wykorzystać także do najrozmaitszych ciast. Dzisiaj wykorzystaliśmy je do przybrania ciasta bananowo-czekoladowego. I to nie byle jakiego, bo w wersji wegańskiej i bezglutenowej, a więc może je jeść praktycznie każdy – bez względu na ograniczenia dietetyczne. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kokosowy wegański creme brulee

    Ostatnio wpadliśmy na sushi. Nie takie tam zwykłe sushi, ale na sushi wegańskie. Okoliczności też zwykłe nie były, bo pałaszowaliśmy nasze wegańskie sushi przed jedną z wielu demonstracji, w których ostatnio przyszło nam, chcąc nie chcąc, brać udział. To by się minister Waszczykowski ucieszył. Oto typowy element drugiego sortu, odstawiony od koryta, który przed demonstracją posila się wegańskim sushi. Gdyby jeszcze wiedział, że przed lunchem wpadliśmy do znanej sieciowej kawiarni na latte na sojowym! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Arkadyjskie jagodzianki

    Piękne wrześniowe weekendy sprzyjają ostatnim wypadom za miasto. A jak już za miasto się ruszymy, pochodzimy po lesie albo pozwiedzamy różne ciekawe miejsca, dobrze posilić się czymś słodkim, żeby mieć energię do dalszego zwiedzania. Naszym sprawdzonym pomysłem na tego typu eskapady są drożdżowe bułeczki z najrozmaitszym owocowym nadzieniem. A naszym sekretem jest to, że do nadzienia dodajemy łyżeczkę pożywnego chia. Ponieważ sezon na jagody trwa, nasze bułeczki były dzisiaj mocno jagodowe, co znakomicie pasowało do kolorystyki romantycznych ruin ogrodu Arkadia pod Nieborowem. CZYTAJ WIĘCEJ